WITAMINA C- ZABIEGI DOŻYLNE, WZMACNIANIE SYSTEMU ODPORNOŚCIOWEGO I IMMUNOLOGICZNEGO
Pro Health Clinic
Witamina C- a nowotwór
W latach 1970, lekarze Ewan Cameron, Nikolas Campbell i Linus Pauling
jako pierwsi poinformowali o stosowaniu wysokiej dawki wit. C w leczeniu
pacjentów chorych na nieuleczalnego raka. Okazało się, że leczenie
dożylne i doustne wit. C wydłużało czas przeżycia w porównaniu z
pacjentami, którzy jej nie otrzymali. Od czasu wstępnych badań Camerona i
Paulinga, zbadano i wyjaśniono dokładny mechanizm przeciwnowotworowy
wit. C. Biorąc pod uwagę różne jej funkcje w organizmie człowieka, w
przypadku raka zidentyfikowano dwa różne sposoby jej działania.
Profilaktycznie ma działanie antyoksydacyjne, chroni strukturę komórkową
Drugi mechanizm działania jest właściwie pro-utleniający. Dawki 7.5 g,
15 g okazały się mieć efekt „pro-utleniacza”, poprzez produkcję
nadtlenku wodoru [woda utleniona], który z kolei selektywnie niszczy
komórki nowotworowe. Wysokie dawki wit. C są wybiórczo dostarczane do
obszarów otaczających guz, gdyż cząsteczka witaminy wygląda podobnie do
cząsteczki cukru, a komórki rakowe mają zwiększone zapotrzebowanie na
cukier jako paliwo do ich nieuregulowanego wzrostu. Gdy już znajdzie się
na obszarze otaczającym komórki, cząsteczka wit. C reaguje z jonem
metalu, takim jak żelazo lub miedź, i tworzy cząsteczkę nadtlenku wodoru, która niszczy komórkę nowotworową.
Na podstawie tych wyników, dr Pauling przekonał National Cancer
Institute (NCI) by dokonał oceny tej terapii w badaniu klinicznym
pacjentów z zaawansowanym rakiem. Ale kiedy opublikowano jego wyniki,
wit. C nie wykazała wartości terapeutycznej. Dlaczego? Bo zamiast
stosowania dożylnego i doustnego wit. C, jak zrobili Pauling i Cameron,
NCI zastosował tylko doustną wit. C. Oczywiście badanie nie powiodło
się, niemożliwe jest osiągnięcie wymaganego jej stężenia we krwi przy dawkach doustnych.
 Zabiegi dożylne
Organizm ściśle kontroluje poziom tej witaminy, ograniczając jej
wchłanianie w przewodzie pokarmowym. Podawanie dożylne omija ten
mechanizm kontrolujący, i jej poziom wzrasta we krwi w sposób zależny od
dawki. Na przykład: 10 g dożylnej wit. C podnosi jej poziom we krwi na
25-krotnie wyższy niż te same dawki podawane doustnie, i zwiększa się
70-krotnie przy większych dawkach. Ale to błędne badanie dało
konwencjonalnym lekarzom pretekst do niestosowania wit. C, i do dziś
opierają się na tym jako dowodzie, że wit. C jest nieskuteczna w leczeniu raka.
Wit. C (i tak samo nadtlenek wodoru) osiąga szczyt w ciągu 30 minut po
podaniu dożylnym, a następnie wraca do normy w ciągu 24 godzin. To
sprawia, że bezpośrednie leczenie przeciwnowotworowe jest skuteczne
tylko przez krótki okres, i dlatego potrzebne są częste zabiegi. Zaletą
jest to, że inne terapie mogą być stosowane w krótkich odstępach czasu
po wit. C, bez obawy wystąpienia interakcji. Większość onkologów
integracyjnych poleca zabiegi dożylne raz lub dwa razy w tygodniu, z
doustnym uzupełnianiem przez wszystkie pozostałe dni, przez co najmniej
12 miesięcy, z regularnymi badaniami laboratoryjnymi by ocenić markery nowotworowe i postęp.
Liczne badania i opisy przypadków raka autorstwa integracyjnych lekarzy i
naukowców, wykazały poprawione lata przeżycia raka i jakość życia, a
nawet regresję nowotworu, w niektórych przypadkach, po tygodniowych
dożylnych zabiegach wykonywanych konsekwentnie przez 12 miesięcy lub
dłużej. Ważne jest również by pamiętać, że terapia wit. C może nie
działać na wszystkich i dla każdego rodzaju nowotworu. Zawsze zaleca się
konsultację z lekarzem, by zobaczyć czy naturopatyczna terapia wit. C jest odpowiednia dla pacjenta.
Bez względu na to, jakie jest oficjalne stanowisko świata medycznego, ważna jest jedna rzecz, o której każdy bezwzględnie powinien pamiętać:
 “(…) każdy ma prawo samodzielnie decydować o wyborze sposobu leczenia i jeśli trafi na nieszkodliwą metodę mogącą mu pomóc, to powinno zależeć tylko od niego, czy zechce ją zastosować, czy też nie.  A lekarz winien mu w tym ze wszystkich sił pomagać, zgodnie ze złożoną przysięgą (…)”
Jeśli nadal ktoś nie jesteś przekonany,
co do bezpieczeństwa i skuteczności terapii witaminą C zabiegami dożylnie zachęcam do zapoznania się z opracowaniami Kliniki Riordan oraz zapoznania się z pracami naukowymi wielu innych ekspertów od leczenia witaminą C, takich jak: Dr.Dr. Irwin Kamień, Abram Hoffer, Robert Cathcart oraz wielu innych, w tym wymienionych powyżej.
Leczenie dużymi dawkami witaminy C wstrzykiwanej dożylnie spowalnia wzrost i rozprzestrzenianie się raka prostaty, trzustki, wątroby, jelita grubego, złośliwego nerwiaka niedojrzałego, a także inne typy komórek nowotworowych.
Kombinacja wysokiej dawki witaminy C razem z niektórymi rodzajami chemioterapii może być o wiele bardziej skuteczna niż samą chemioterapią.
Na koniec drobnostka. Podczas gdy my dyskutujemy o tym, czy potrzebujemy 60 czy 600 mg witaminy C dziennie, przeważająca większość zwierząt (z wyjątkiem człowieka i świnki morskiej) sama produkuje kwas askorbinowy na własne potrzeby - i to wcale w niemałej ilości. Przeliczając na człowieka, u
owczarka niemieckiego (waga masy ciała ok. 32-35 kg) dzienna produkcja
wynosi ok. 25 gramów (25000mg) witaminy C. Psy, koty, gołębie, same nie
czytają gazet i biedne niestety nie wiedzą, jak witamina C jest „szkodliwa”.